Rok Jubileuszowy 450. rocznicy urodzin św. Józefa Kalasancjusza


Rok Jubileuszowy
450. rocznicy urodzin św. Józefa Kalasancjusza
1557-1648
obchodzony pod hasłem
"Życie oddane wychowaniu"

 - materiały - zobacz tutaj

W roku 2007 przypadła 450. rocznica urodzin założyciela zakonu pijarów św. Józefa Kalasancjusza. Z tej okazji rok 2007 był ogłoszony w zakonie Rokiem Jubileuszowym. Przewodnie hasło obchodów brzmi: "Życie oddane wychowaniu".

"W Hiszpanii rozpoczęły się obchody Jubileuszowego Roku Kalasantyńskiego. Zainaugurował je 14 stycznia w Peralta de la Sal, rodzinnej miejscowości św. Józefa Kalasancjusza, nuncjusz apostolski w Hiszpanii, abp Manuel Monteiro de Castro. W Polsce w dniu 27 listopada 2006 r., w Święto Patrocinium (Opieki św. Józefa Kalasancjusza), w kościele p.w. Przemienienia Pańskiego przy Domu Prowincjalnym w Krakowie, Jego Eminencja Ksiądz Kardynał Stanisław Dziwisz odprawił uroczystą Eucharystią z udziałem wielu pijarów, dzieci, młodzieży, nauczycieli i wielu wiernych, zainaugurował Rok Jubileuszowy "450. rocznicy urodzin św. Józefa Kalasancjusza".
Św. Józef Kalasancjusz jest twórcą pierwszej w Europie szkoły powszechnej, bezpłatnej, otwartej dla wszystkich będącej pierwowzorem nowożytnej szkoły podstawowej. Dla podtrzymania swego dzieła założył Zakon Szkół Pobożnych (pijarów), którzy po dziś dzień kontynuują działalność oświatową i wychowawczą."
za: www.wiara.pl



Życie oddane wychowaniu - cz. I
Z o. Mateuszem Pindelskim SP, zastępcą dyrektora ds. wychowawczych w Liceum Ogólnokształcącym Zakonu Pijarów w Krakowie rozmawia s. Barbara Podgórska


S. Barbara Podgórska: - W 450. rocznicę urodzin św. Józefa Kalasancjusza - założyciela pierwszej bezpłatnej szkoły i Zakonu Pijarów, rok 2007 ogłoszony został w rodzinie pijarskiej, Rokiem Jubileuszowym. Jego hasło brzmi: „Życie oddane wychowaniu”.                  Na czym polega aktualność tego przesłania?
O. Mateusz Pindelski:- Potrzebni są ludzie, którzy oddani są wychowaniu. Najważniejszym osiągnięciem Kalasancjusza było uświadomienie społeczeństwu, Kościołowi, że wychowanie i kształcenie dzieci i młodzieży jest prawem i obowiązkiem niedostępnym dla wszystkich. Jest również skutecznym warunkiem rozwoju wiary. To zrozumienie konieczności powszechnego kształcenia w jakiś sposób weszło od XVII wieku w mentalność najpierw Kościoła, a potem państw świeckich. W pewnym sensie dzieło Kalasancjusza zostało spełnione. Dzisiaj wielu mówi, że szkoła przeżywa kryzys, brakuje osób, które poświęcają się szkole z powołania, a nie tylko z potrzeb zawodowych. Dzisiaj nie trzeba przypominać o obowiązku wykształcania, ale należy być świadomym, że nie każde wychowanie i kształcenie spełnia swój cel.
- Kim był Józef Kalasancjusz i w czym tkwi jego geniusz?
- Kalasancjusz był bardzo dobrze wykształconym Hiszpanem. Mocno angażował się w realizację potrydenckich reform. W pewnym momencie dosyć przypadkowo znalazł się w Rzymie. Tam doświadczył procesu duchowego, który zaowocował otrzymaniem drugiego powołania: zajęcie się tymi, którymi nikt nie chciał się zająć - kształceniem chłopców z nizin społecznych.
- Jak zachęcić dziecko do chodzenia do szkoły, do zdobywania wiedzy?
- Naszą pijarską receptą jest pojmowanie szkoły jako wspólnoty, a kształcenia i wychowania jako integralnego rozwoju osoby. Chodzi o stwarzanie środowiska, w którym uczniów i nauczycieli łączy więź, nie tylko konieczność wykonania swoich ról, w którym wychowanek jest widziany w całym bogactwie swojej osobowości
- Czy można „wychować się” bez szkoły?
- Być może w idealnym świecie szkoła nie byłaby potrzebna, choć pewnie zależy to od wieku dziecka. Dorastający młody człowiek potrzebuje takiej relacji mistrz - uczeń. I to jest relacja właściwa dla szkoły, w której nauczyciele - wychowawcy są mistrzami. Natomiast myślę, że szkoła podstawowa jest potrzebna z tego powodu, że nie zawsze rodzina jest w stanie spełnić swoją funkcję wychowawczą w pełnym wymiarze. Tak było w czasach Kalasancjusza. Dzieci, którymi się zajmował pochodziły, w wielu przypadkach z rodzin, które dziś określamy jako patologiczne. Dla Kalasancjusza, danie tym dzieciom wiedzy oznaczało jednocześnie umożliwienie im znalezienia pracy, wyrwanie ich z kręgu nędzy i występku. Dzisiaj sytuacja się powtarza: wiele rodzin nie ma warunków materialnych, czasowych, by w pełni zająć się wychowaniem dzieci, albo są to rodziny, które określamy jako dysfunkcyjne, rozbite, niepełne. Tutaj, istnienie takiej instytucji, jaką jest szkoła, staje się konieczne.
- Czy w szkole prócz informacji jest miejsce na formację?
- Musimy pamiętać, że świat bardzo szybko się zmienia. Kluczem do pedagogiki pijarskiej jest dostrzeżenie godności osoby wychowanka. Kalasancjusz postrzegał dziecko jako tę osobę, z którą w Ewangelii utożsamia się Chrystus. Konstruując swój system pedagogiczny, starał się dostrzegać to, czego dziecko potrzebuje. Ta zasada się nie zmieniła. Jeżeli edukacja będzie skupiona przede wszystkim na rzeczywistym stanie dziecka i na rzeczywistych jego potrzebach, cała reszta pójdzie dobrze.
- Kalasancjusz doskonale zdawał sobie sprawę, że proces wychowania wymaga fachowców. Czego wymagał on od nauczycieli?
- Zgodnie z mentalnością swoich czasów doszedł do wniosku, że skuteczym sposobem uformowania nauczycieli będzie stworzenie zakonu. Dzisiaj czasy się zmieniły: ludzie świeccy odnajdują właściwe sobie miejsce w Kościele. Pozostaje prawdą założenie Kalasancjusza, że dzieło wychowawcze powinno być drogą świętości, tak dla zakonnika, jak i dla świeckiego. Wymagał od nauczycieli cierpliwości, łagodności, stosowania aktywnego i zindywidualizowanego nauczania.
- Jaki powinien być „dobry wychowawca”?
- Powinien kochać. Ojciec Święty Jan Paweł II, kiedy zwrócił się do jednego ze zgromadzeń pijarskich, użył określenia „caritá educativa” - miłosierdzie okazywane przez wychowanie. Reszta, czyli odpowiednia formacja zawodowa, wiedza, wszystko to jest konieczne, ale jeśli zabraknie tej podstawowej motywacji, będzie bezużyteczne. Wbrew pozorom, dzieci i młodzież nie cenią nauczyciela łagodnego, ale tego, który jest konsekwentny, choćby nawet miał być surowy czy popełniający błędy; potrzebują poczucia stabilności, zaufania, przekazu wartości.
- Być pijarem - wychowawcą to…
-...to jest piękne…
 
Edycja małopolska 35/2007
E-mail: redakcja.krakow@niedziela.pl
Adres: ul. Bernardyńska 3, 31-034 Kraków


Życie oddane wychowaniu – cz. 2
W 450. rocznicę urodzin Józefa Kalasancjusza, założyciela Zakonu Szkół Pobożnych - pijarów, z o. Józefem Tarnawskim, przełożonym Polskiej Prowincji Zakonu Pijarów, rozmawia Michał Warzyc



Michał Warzyc: - Co takiego wydarzyło się w życiu św. Józefa Kalasancjusza, że obchodzimy jubileusz 450-lecia jego urodzin pod hasłem „Życie oddane wychowaniu”?
O. Józef Tarnawski SP: - Gdy w 1557 r. przyszedł na świat Józef Kalasancjusz, oczywiście, nikt nie przewidywał, jak wielkim echem odbije się w świecie jego życie. Studiował prawo, filozofię i teologię w Lérida, Walencji i Alcalá de Henares. Przyjął święcenia kapłańskie w 1583 r. Był sekretarzem dwóch biskupów, wizytatorem, ceremoniarzem diecezjalnym, dziekanem i proboszczem kilku parafii. Mogłoby się wydawać, że jego życie miało swój sens. A jednak Pan Bóg miał wobec niego swój szczególny plan. Punktem zwrotnym był 1592 r., gdy Kalasancjusz opuścił Hiszpanię, by w Stolicy Apostolskiej wystarać się o beneficjum kościelne. Chciał w ten sposób zabezpieczyć swe finansowe utrzymanie na przyszłość i w pełni oddać się duszpasterstwu. Sprawy urzędowe przedłużały się. Józef Kalasancjusz nie chciał marnować czasu, więc zapisał się do Bractwa Doktryny Chrześcijańskiej. Celem tego stowarzyszenia było nauczanie katechizmu w kościołach Wiecznego Miasta. Ta posługa pozwoliła mu poznać, że przekaz wiary jest bardzo ważny, ale należy zadbać również o wykształcenie młodego człowieka.
- Dodajmy, że w tamtych czasach analfabetyzm - nawet w tak wyjątkowym mieście, jak Rzym - był czymś powszechnym. Szkoły istniały, ale były płatne. Nie wszystkich było na nie stać…
- To najbardziej bolało Kalasancjusza. Uczył dzieci katechizmu, ale jednocześnie wiedział, że jego słuchacze nie umieją czytać, nie potrafią się podpisać… Brak tych podstawowych umiejętności dawał im perspektywę kiepsko płatnej pracy. Kalasancjusz chciał im pomóc. Jego pomysł był tak prosty, że aż rewolucyjny - otworzyć bezpłatną szkołę. A przy tym szkołę otwartą dla wszystkich - także dla dzieci protestanckich i żydowskich - szkołę, w której podział na klasy, program nauczania i system wychowawczy złożą się w spójną całość. Wiedział, że uzyskane w ten sposób umiejętności pozwolą tym osobom na godne życie.
- Stało się to w 1557 r. w kościele św. Doroty na rzymskim Zatybrzu.
- Taki był początek. Ludwik von Pastor w swojej „Historii papieży” uznał, że właśnie tamtego roku w Rzymie powstała szkoła nowożytna. To był przełom. Powstała pierwsza w Europie szkoła powszechna. Jej twórcą był skromny kapłan hiszpański Józef Kalasancjusz.
- A jaki to ma związek z Zakonem Pijarów?
- Nasz zakon narodził się z tego dzieła i dla tego wyjątkowego dzieła, jakim jest edukacja dzieci i młodzieży. Szkoła rozrastała się w błyskawicznym tempie. Kalasancjusz potrzebował pomocy i dlatego zgromadził współpracowników. Jego przyjaciele świadomie przyjęli wymagający styl życia: wspólna darmowa praca, wspólny stół, wspólna modlitwa za wychowanków. Utworzyli świeckie stowarzyszenie. Kalasancjusz do swego kapłańskiego powołania dodał drugie - odkryte i rozpoznane w Rzymie - powołanie nauczycielskie. Wiedział, że jeśli jego dzieło ma trwać, musi za nim stać mocna wspólnota zakonna. To był dłuższy proces wewnętrzny. W 1617 r., gdy duchowe doświadczenie Kalasancjusza i jego towarzyszy dojrzało, na jego prośbę papież Paweł V zatwierdził Zgromadzenie Szkół Pobożnych. Pięć lat później zostało ono podniesione do godności Zakonu.
- I dlatego od czasów Kalasancjusza pijarzy składają swój czwarty ślub zakonny?
- Tak, do trzech powszechnych rad ewangelicznych - czystości, ubóstwa i posłuszeństwa - dodajemy nasz własny, pijarski. Jest to ślub specjalnej troski o wychowanie dzieci i młodzieży. On doskonale określa naszą misję. Życie Kalasancjusza aż do końca było oddane idei, którą zawarł w haśle „Pobożność i nauka”.
- Kiedy idea powszechnego i bezpłatnego szkolnictwa dotarła do Polski?
- W 1642 r., gdy na prośbę króla Władysława IV powstała pierwsza fundacja w Warszawie, a w ślad za nią w Podolińcu (obecnie Słowacja). Jednym z pierwszych było także kolegium w Rzeszowie. To w nim swoją reformę szkolnictwa pijarskiego przygotowywał najbardziej znany pijar polski - ks. Stanisław Konarski.
- Obecnie istnieje wiele szkół chrześcijańskich. Czy pijarzy mają jeszcze co robić? W końcu cel został już osiągnięty...
- Cieszymy się, że w Polsce istnieje wiele szkół katolickich. Są one prowadzone przez różne podmioty: zakony, zgromadzenia, stowarzyszenia kościelne i świeckie. Ta różnorodność jest inspirująca i dobrze służy kształceniu i wychowaniu. Wszyscy służymy tej samej sprawie i wymieniamy się doświadczeniami. Wciąż jednak za mało jest w Polsce szkół katolickich - dostęp do nich ma zaledwie niecałe 2% uczniów, podczas gdy np. w Hiszpanii ponad 30%.
- Czy pijarzy rozwinęli jakieś inne formy apostolstwa?
- Tak, oprócz szkół prowadzimy również świetlice SOS dla dzieci, w tym także dla dzieci z tzw. środowisk trudnych, fundacje, kluby sportowe, Stowarzyszenie „Parafiada” z nowatorskim programem wychowawczym przez sport i kulturę.
- Jakie są perspektywy i cele pracy pijarów w szkolnictwie?
- Pragniemy poszerzać naszą działalność oświatową, otwierając kolejne szkoły. Myślimy także o szkole z internatem dla młodzieży zagubionej. Podejmujemy również posługę w sąsiednich krajach: na Białorusi, w Czechach i Austrii. Uczestniczymy w międzynarodowych projektach realizowanych przez nasz zakon. Zainteresowanie dobrą szkołą i wychowaniem, jakie możemy obserwować u wielu rodziców, daje gwarancję, że pracy nam nie zabraknie. Oby tylko Pan Bóg błogosławił nam nowymi powołaniami. Niewątpliwie, charyzmat pijarski jest wciąż niezwykle aktualny...
Niedziela Ogólnopolska 34/2007 , str. 21
E-mail: redakcja@niedziela.pl
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17








Odwiedzono: 1866 razy
Opublikowano przez: Administrator
Podziel się    
Galeria
Multimedia

Warto zobaczyć

Dołącz do nas
Kontakt
KURIA PROWINCJALNA POLSKIEJ PROWINCJI ZAKONU PIJARÓW
ul. Pijarska 2, 31-015 Kraków, tel.: 012 422-17-24, fax: 012 421-98-95
email: kuria@pijarzy.pl
Opracowanie: NetSoftware - All rights reserved © Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone